Synchronizacja danych z wykorzystaniem programu Unison

Laptopy od paru lat sukcesywnie wypierają z rynku klasyczne PeCety. Ci, którym wystarcza jeden przenośny komputer do wszystkiego - do pracy i do zabawy, do biura i do domu - są szczęśliwcami. W ten prosty sposób omija ich bowiem klasyczny problem, na który cierpią wszyscy pozostali - żmudna synchronizacja danych. Pal licho, jeśli problem dotyczy czegoś ogólnie dostępnego - ściągniemy to ponownie, a w najgorszym razie zaczekamy do poniedziałku. Na drugi raz będziemy pamiętać (i tracić czas na ręczne kopiowanie). Prawdziwy problem pojawia się, gdy zapomnimy skopiować najnowszej wersji ważnego dokumentu, albo gdy ściągając ważnego e-maila skasujemy pocztę z serwera. Oczywiście to w sytuacji, gdy laptop zostaje w pracy - jeśli wraca z nami wówczas problemem jest jedynie potencjalna strata czasu poświęconego na odnalezienie, wybranie i skopiowanie odpowiednich danych.

Jeśli każdego dnia czynność ta zabiera nam średnio kilka-kilkanaście minut to unikając jej rocznie można zaoszczędzić 2-3 doby (i przeznaczyć na ciekawsze zajęcia). Oczywiście problem nie jest niczym nowym - istnieje i jest rozpoznany od bardzo dawna. W ostatnim czasie dotyczy jednak coraz większej ilości osób i prawdopodobnie nie zniknie nawet wraz z całkowitym wyparciem klasycznych desktopów przez laptopy, bo jak można się spodziewać miejsce komputera stacjonarnego zajmie wtedy po prostu drugi komputer mobilny - nowoczesny, a starszy model zostanie w pracy i zacznie być traktowany jako stacjonarny, czemu wręcz będzie sprzyjać coraz gorzej sprawująca się bateria.

W Linuksach za synchronizację danych od lat odpowiada niezwykle popularny rsync. Sprawdza się on (i jego różne wariacje) w praktycznie każdym zastosowaniu, a często jest wykorzystywany (lub jego algorytm) jako baza dla większych projektów służących przykładowo do tworzenia kopii zapasowych. Rsync nie jest niestety do końca przyjazny w obsłudze i często osiągnięcie dokładnie tego o co chodziło, może dostarczyć kilku dłuższych chwil frustracji. Na szczęście przeciętny użytkownik nie jest skazany na tę nierówną walkę - do dyspozycji ma kilka innych narzędzi. Jednym z nich jest program Unison, który służy tylko i wyłącznie do tego, co zostało opisane na początku - do łatwej, wydajnej i szybkiej synchronizacji plików i katalogów. Prosty cel, istnienie GUI, możliwość pracy w trybie wsadowym, współpraca z OS X i Windowsami, rozpoznawanie konfliktów, odporność na awarie, otwartość kodu i licencja GPL - pełnia szczęścia.

(more…)



Filtrowanie reklam z użyciem Privoxy - instalacja i integracja ze Squidem w Debianie

Nachalne reklamy, powodujące niezwykle długie ładowanie się stron WWW, zakłócające ulubioną muzykę (albo, co gorsza, przerywające ciszę nocną i budzące sąsiadów), generujące duże obciążenie systemu czy wręcz zawieszanie się przeglądarek, w dodatku trudne lub nawet czasem niemożliwe do wyłączenia, do tego irytujące, bo wyskakujące w najmniej odpowednim momencie popupy - to codzienność dzisiejszego Internetu i cena jaką przychodzi nam płacić za możliwość darmowego i omal nieograniczonego dostępu do wielu interesujących treści. Z pomocą przychodzą instalowane przez wielu użytkowników dodatki do przeglądarek (pluginy), blokujące popupy lub usuwające reklamy. Ich skuteczność jest różna, na pewno jednak jest to lepsze rozwiązanie niż surfowanie bez żadnych tego typu pomocników.

Warto jednak wiedzieć, że istnieją rozwiązania bardziej zaawansowane, bardziej kompleksowe. Jednym z nich jest open source’owy (GPL) projekt o nazwie Privoxy. Program ten, to klasyczne proxy WWW, które koncentruje się na filtrowaniu treści i ochronie prywatności. Potrafi m.in. modyfikować w locie zawartość przeglądanych stron WWW, usuwać z nich reklamy, banery czy popupy. Posiada wyważone ustawienia domyślne, które powinny zadowolić większość użytkowników, ale także bardzo rozbudowane opcje i bogate możliwości konfiguracji. Oprogramowania tego można z powodzeniem używać na pojedyńczym komputerze, jak i w sieci o dowolnej wielkości. Autorzy postarali się także o zapewnienie współpracy z najpopularniejszym proxy WWW - Squidem, co zostało szczegółowo opisane w dalszej części tego artykułu.

(more…)



Integracja Squida z systemem antywirusowym ClamAV w Debianie

Squid to bardzo popularne na całym świecie open source’owe (GPL) oprogramowanie proxy obsługujące m.in. najpopularniejsze w Internecie protokoły HTTP, HTTPS czy FTP. Co ciekawe, popularność zdobyło zarówno wśród użytkowników indywidualnych, jak i wśród dużych firm oraz instytucji. Wśród głownych zalet Squida zawsze wymienia się wydajność oraz rozbudowane możliwości konfiguracyjne, w szczególności jeśli chodzi o konfigurację związaną z dostępem użytkowników. ClamAV to z kolei znany pakiet open source’owych (GPL) narzędzi antywirusowych. W pakiecie tym znalazły miejsce zarówno tak podstawowe programy jak skaner antywirusowy czy narzędzie do automatycznej i darmowej aktualizacji bazy wirusów, ale również narzędzia bardziej zaawansowane, głównie przydatne w momencie rozbudowy ClamAV lub przy integracji z innym oprogramowaniem.

Najczęściej spotykane integracje ClamAV dotyczą programów pocztowych - przykładem niech będzie opisana przez Marcina Kądziołkę integracja ClamAV z serwerem pocztowym Qmail. Na groźnego wirusa można jednak natknąć się nie tylko w mailu, ale także ściągając (i uruchamiając) niewinnie wyglądający program, często z teoretycznie bezpiecznego i uznanego źródła. Więcej - używając kombinacji słabo zabezpieczonych systemów i przeglądarek internetowych wirusem można zarazić sobie system nawet poprzez samo wejście na roznoszącą wirusa stronę. Edukacja użytkowników i instalacja typowych rezydentnych skanerów antywirusowych na poszczególnych komputerach często jest rozwiązaniem mocno kłopotliwym, szczególnie w przypadku większych sieci. Administrator chcąć uniknąć ciągłego biegania od użytkownika do użytkownika powinien raczej zainteresować się rozwiązaniem ogólniejszym. I tutaj właśnie z pomocą przychodzi koncepcja integracji Squida z ClamAV, a w efekcie ochrony wszystkich użytkowników beztrosko surfujących po sieci.

(more…)



Walka ze spamem w obrazkach przy użyciu FuzzyOcr w Debianie

W ostatnim czasie pojawiło się wiele maili spamowych, których treść ukryta jest w obrazku. Filtry spamowe takie jak SpamAssassin nie radzą sobie zbyt dobrze z tego typu spamem. Ciągłe uczenie bayesa bądz dodawanie źródeł spamu do blacklisty jest uciążliwe. Z pomocą przychodzi nam plugin do SpamAssassina o nazwie FuzzyOcr, który analizuje tekst załączonych obrazków oraz ich właściwości i klasyfikuje maila do spamu bądz hamu. Na pierwszy rzut oka taka funkcjonalność wydaje się zasobożerna, jednak plugin jest na tyle sprytny, że skanuje jedynie te maile, które nie zostały wcześniej zaklasyfikowane do spamu przez SpamAssassina co pozwala zachować obciążenie serwera na niskim poziomie.

Opis, który tutaj zamieściłem bazuje na Debianie Etch (4.0), SpamAssassinie 3.1.7 oraz FuzzyOcr 3.5.1.
(more…)



Instalacja systemu antyspamowego SpamAssassin dla qmaila

Pierwsze co musisz zrobić, to ściągnąć najnowszą wersję SpamAssassina ze strony projektu. Następnie musisz rozpakować archiwum i przygotować plik Makefile:

tar -jxvf Mail-SpamAssassin-current.tar.bz2
cd Mail-SpamAssassin-*
perl Makefile.PL PREFIX=/usr/local

Jeśli SpamAssassin będzie wymagał jakichś dodatkowych pakietów, to w tym momencie powinieneś otrzymać ostrzeżenie jakich pakietów brakuje. Przed kontynuowaniem instalacji powinieneś je zainstalować, najlepiej z paczek dostępnych w dystrybucji. W debianie może to być np. brak biblioteki libdigest-sha1-perl

 

Jeśli wszystko jest w porządku, to możesz kontynuować instalację:

make
make install

(more…)



The accumulation of points and extra discounts makes favorable re-order in Canadian drug pharmacy "'&$ drug list and permanent system of discounts for buyers.